posty2004

WZPN Junior B1 APBO – Huragan Pobiedziska

“Z piekła do nieba”
Swój drugi mecz, w I lidze okręgowej Juniora B1, zawodnicy Błękitnych Owińska rozegrali na własnym boisku, podejmując drużynę Huraganu Pobiedziska. Mecz odbył się w niedzielę 6 września w samo południe. O godzinie 12:00 sędzia rozpoczął mecz, a o 12:01 już przegrywaliśmy 1:0. Zostaliśmy mówiąc kolokwialnie “rozklepani” w kilku podaniach przeciwnika. Mecz od początku obfitował w ciągłe zwroty akcji, przez co mógł się podobać. Błękitni pomimo szybkiej utraty bramki, konsekwentnie realizowali założenia taktyczne. Wszyscy byliśmy świadkami gry na bardzo dużej intensywności, z wieloma pojedynkami i pięknymi akcjami ofensywnymi.
Konsekwencja taktyczna w grze Błękitnych przyniosła w 23 minucie bramkę wyrównującą, której autorem był Mikołaj Stachowiak. Mikołaj pokazał dużo determinacji, wziął ciężar gry na własne barki, i walcząc z obrońcami Huraganu uzyskał dogodną pozycję do oddania strzału, doprowadzając do remisu.
Huragan podrażniony utratą bramki, przeprowadzał zmasowane ataki na naszą bramkę, głównie lewym i środkowym sektorem boiska, przez co nasi zawodnicy grający na pozycjach 2, 7, 6, 8 i 10 byli bardzo mocno obciążeni.
W 30 minucie goście po bardzo szybkiej kombinacji kilku podań, pokonali naszego bramkarza, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 2:1.
Pięć minut później po rzucie wolnym dla Huraganu, zawodnicy z Pobiedzisk wykorzystali nasz błąd w ustawieniu w murze, oraz zbicie zamiast złapania piłki przez naszego bramkarza, a efektem była celna dobitka napastnika Huraganu na 3:1. Od tego momentu nasza sytuacja nie była najlepsza i z pewnością nie jeden z obserwujących mecz, pomyślał sobie, że z tym przeciwnikiem ciężko będzie wygrać.
Lecz na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy, dobrze przygotowana i przeprowadzona akcja ofensywna Błękitnych, w której Bartek Siodła ostatnim podaniem, obsłużył Mikołaja Pomorskiego, a ten bez wahania pokonał bramkarza gości. Z wynikiem 2:3 dla Huraganu zeszliśmy na przerwę.
W przerwie wspólnie poszukaliśmy rozwiązania na bardzo dobrze dysponowany zespół gości. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasza sytuacja jest trudna ale nie beznadziejna. Wprowadzając kilka korekt na pozycjach zawodników, oraz zmieniając taktykę z pressingu w średniej strefie na pressing wysoki, wyszliśmy zmotywowani na drugą połowę.
Przez niespełna 20 minut próbowaliśmy doprowadzić do wyrównania. Lecz bardzo często nadziewaliśmy się na groźne kontry przeciwnika. Huragan miał kilka bardzo dogodnych sytuacji do powiększenia swojego dorobku bramkowego, dwukrotnie wychodzili 1×1 z naszym bramkarzem, lecz Kuba Olivares nie dał się pokonać, bronił naszej bramki z pełnym poświęceniem. Myślę, że jego heroizm dał siłę pozostałym zawodnikom do zintensyfikowania swoich działań w celu zdobycia kolejnej bramki. Aż w końcu bramkę wyrównującą na 3:3 w 64 minucie, zdobył Bartek Siodła, któremu doskonałą asystą odwdzięczył się Mikołaj Pomorski.
Na boisku coraz częściej zarysowywała się nieznaczna przewaga juniorów z Owińsk.
Trzy minuty po bramce Bartka, doskonałą zmianę w meczu dał Wojtek Suchodolski, który wykorzystał podanie Mikołaja Pomorskiego i w 67 minucie, lewą nogą, pokonał bramkarza z Pobiedzisk, wyprowadzając nasz zespół na jednobramkowe prowadzenie.
Pomimo naszego jednobramkowego prowadzenia, do samego końca nie mogliśmy być pewni zwycięstwa. Goście nie zaprzestawali groźnych ataków i często nas kontrowali.
Minuty meczu biegły bardzo powoli, chociaż każdy chciał by mecz już się zakończył. Zmęczenie zawodników po obu stronach, rosło z każdą minutą, skurcze i bule mięśniowe, zaczęły dopadać prawie każdego zawodnika.
Ciężko pracujący na boisku Kacper Korta w 90 minucie nie był już w stanie biegać, ponieważ wszystkie zmiany zawodników zostały dokonane nie można było go zmienić, Kacper musiał wytrzymać do końca.
W doliczonym czasie (92 minuta) gry Wojtek Suchodolski postanowił odwdzięczyć się Mikołajowi Pomorskiemu asystą i zagrał mu piłkę, po której Mikołaj zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Po tej bramce Pan sędzia zakończył mecz.
Po podziękowaniu przeciwnikom za bardzo dobry mecz, udaliśmy się, pomimo bardzo dużego zmęczenia, na środek boiska by celebrować zwycięstwo. Juniorzy Błękitnych Owińska zagrali mecz na bardzo wysokim poziomie, wykazali bardzo duże zaangażowanie, hart ducha i ogromną wolę walki. Przegrywając 1:3 potrafili dzięki uporowi, konsekwencji i ogromnej ambicji wygrać 5:3. Wielki szacunek dla Was chłopaki i powodzenia w kolejnych meczach !!!
Juniorów Błękitnych Owińska w meczu reprezentowali:
Kacper Korta, Mikołaj Pomorski, Jakub Olivares, Mikołaj Stachowiak, Bartek Siodła, Jakub Czechowski, Valenty Debelko, Mateusz Łyskawiński, Hubert Kierstan, Leon Oelschlegel, Igor Rewers, Erwin Skiba, Adrian Sobala, Wojtek Suchodolski, Adam Surdyk.
Trenerzy:
Łukasz i Darek
Print Friendly, PDF & Email