postysenior

WZPN Klasa A APBO – Maratończyk Brzeźno

W sobotę na mecz do Owińsk przyjechała drużyna Maratończyk Brzeźno, która jako jedyna zdobyła w pierwszych trzech kolejkach komplet punktów. Dodatkowym zmartwieniem trenera Błękitnych był brak z różnych powodów, pięciu zawodników, którzy z pewnością zagrali by w wyjściowej jedenastce, gdyby pojawili się na meczu. Jednak dzięki szerokiej kadrze, trener Łukasz Bandosz, nie miał problemu ze znalezieniem zastępstw za brakujących piłkarzy. Mecz z liderem naszej  grupy rozpoczął się o godzinie 17:00. Bardzo szybko okazało się, że sprawdza się stare przysłowie,  iż ,,nie taki diabeł straszny jak go malują?. Na boisku zarysowała się delikatna przewaga Błękitnych , co przyniosło efekt w 33 minucie, kiedy bramkę zdobył Jakub Piksa , dobijając strzał z 11 metrów. Gdy wydawało się, że wynik w pierwszej połowie nie ulegnie zmianie w 45 minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości, który został pewnie wykorzystany przez zawodnika z Brzeźna i pierwsza połowa zakończyła się remisem 1 : 1. Drugie 45 minut to bardzo podobny oraz meczu do pierwszej połowy, ale z tą różnicą, że to goście po błędzie defensywy Błękitnych zdobyli bramkę w 70 minucie. Utrata bramki nie podłamała piłkarzy z Owińsk i dzięki temu w 83 minucie Daniel Nawrocki doprowadził do remisu. Już w doliczonym czasie gry Błękitni mogli zdobyć zwycięska bramkę, ale ostatecznie piłka trafiła w siatkę, ale boczną. Po meczu trener Łukasz Bandosz był bardzo zadowolony z postawy swoich zawodników, którzy na boisku zostawili dużo zdrowia i przysłowiowego serducha. Udowodnili, że są drużyną przez duże D. Jako drużyna zaprezentowali się bardzo ładnie nie tylko w czasie meczu, ale również przed i po spotkaniu, gdyż wszyscy pokazali się w zakupionych przez siebie koszulkach. Po meczu zawodnicy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie przy muralu upamiętniającym Pawła Jarosza, zmarłego niedawno wiernego kibica Błękitnych. W tak bojowych nastrojach seniorzy AP Błękitni Owińska udadzą się w najbliższą sobotę do Lubonia na mecz z Lubońskim KS.

Print Friendly, PDF & Email